2 marca 2017

Burzowy zachód słońca na molo w Międzyzdrojach

Położone na wyspie Wolin nad Morzem Bałtyckim, słyną z Festiwalu i Promenady Gwiazd. Pierwsze wzmianki pisane o Międzyzdrojach (wówczas Misdroige) pojawiają się w XV wieku, choć osady na tych terenach istniały już w wieku XII. Aż do 1832 roku Międzyzdroje były wioską rybacką. W kolejnych latach zaczęły powstawać obiekty kąpieliskowe, zakład solankowy, Park Zdrojowy, promenada, a także coraz liczniejsze hotele i pensjonaty. Obecnie są ważnym ośrodkiem turystycznym i wypoczynkowym na Pomorzu Zachodnim. Baza noclegowa w Międzyzdrojach liczy ponad 6500 miejsc noclegowych w hotelach, pensjonatach i ośrodkach wypoczynkowych, a niezliczone atrakcje dostarczają rozrywki każdemu. Spacerując po mieście można podziwiać zabytkowe zabudowania z przełomu XIX i XX wieku, można przejść się słynną Aleją Gwiazd i przysiąść na Ławeczce Holoubka, a także odwiedzić molo.

Pierwsze molo w tym miejscu oddano do użytku w 1895 roku, było ono drewniane i miało długość 300 metrów. Dziś ma 95 metrów więcej, jest żelbetowe i pełni funkcję przystani, skąd odbywają się rejsy do Świnoujścia i na wyspę Uznam. Przed wejściem na molo ustawiono unikatową szafkę meteorologiczną z przełomu XIX i XX wieku, która stanowi zabytek małej architektury. Łatwo ją przeoczyć, poruszając się w strumieniu ludzi, zmierzających na molo, ale dostrzeżona – zachwyca misternym wykończeniem, zwłaszcza tympanonami, na których przedstawiono zoomorficzne kompozycje symbolizujące pory dnia.

Późnym popołudniem docieramy na molo, które wita nas pasażem z dwoma wieżyczkami. Sklepiki z pamiątkami, kawiarenki, restauracje, liczne ławeczki – można przysiąść i smakując ulubione lody spoglądać w morską dal. Tym razem jednak pogoda nagle się zmieniła, z zachodu nadciągnęły burzowe chmury, zaczął kropić deszcz, powiał chłodny wiatr, wzburzyło się morze i molo opustoszało. Przed naszymi oczami ukazał się niesamowity spektakl światłocieni. Słońce chylące się ku zachodowi podświetlało nisko wiszące chmury, ostatnie promienie tworzyły kolorową poświatę, a granatowo-czarne niebo nadawało morzu odcień atramentu. W tej zarazem pięknej, jak i przerażającej scenerii, molo też wyglądało inaczej – puste ławki, brak ludzkiego gwaru i śmiechu, a zamiast tego świst wiatru i grzmoty, zapadający półmrok, długo kładące się cienie… Wyobraźnia zaczyna działać, przeszywa lekki dreszcz… Słońce zaszło. Trochę zmoknięci i wysmagani wiatrem wracamy, próbując zatrzymać obrazy i odczucia z burzowego zachodu słońca na molo w Międzyzdrojach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>